Galeria: Łokomotiw Sofia - Septemwri Sofia

Początek mojej niedzielnej wycieczki - jeszcze przed 8:00 jestem pod sklepikiem, w którym można kupić pyszną bozę prosto z kadzi

Tak właśnie wygląda boza

Osiedle Drużba - początek mojego niedzielnego zwiedzania Sofii

Główna atrakcja Drużby - ul. generała Stojana Stojanowa, blok nr 67-68

Drużba widziana z perspektywy lokalnego stawu

Inny piękny blok mieszkalny

Okolice stadionu Łokomotiwu Sofia

Fragment trybuny widoczny przez bramkę wejściową (niestety, dalej nie dało się dojść)

Zdjęcie stadionu zrobione znad betonowego ogrodzenia

Skraj zachodniej trybuny prostej

Wejście na trybunę zachodnią

Zdjęcie stadionu zrobione przez przerwę w płocie

Sklepik klubowy, niestety również tego dnia zamknięty

Alejka z wystawą poświęconą Nikoli Kotkowowi (z tego co zrozumiałem, legenda Łokomotiwu)

Narodowym daniem Bułgarów jest niestety sałatka na wzór greckiej, więc żeby poczuć się po bułgarsku, musiałem jej skosztować

Improwizowane danie, które nazwałem bułgarskim miszmaszem - zapiekanka złożona z flaków, bułgarskich grzybów, ozorów i sera kaszkawał, wszystko podane w skwierczącym tłuszczu

Sobór św. Aleksandra Newskiego w Sofii

Fanshop CSKA Sofia, który odwiedziłem z powodu niedosytu z jakim pozostawił mnie dzisiejszy dzień meczowy

Kaufland - półka z produktami marki... Hristo Stoiczkow. Przyznam jednak, że ok. 26 zł za parę skarpetek to jednak dla mnie nieco za dużo i nie zdecydowałem się na taką (dość ciekawą skądinąd) pamiątkę

W trakcie zwiedzania muzeum-mieszkania utrzymanego w stylu siermiężnych lat 70.

Na starym terminalu lotniska w Sofii

Powrót