Galeria: Oskar Przysucha - Szydłowianka Szydłowiec

Dworzec Autobusowy w Radomiu - autobus relacji Radom - Łódź Kaliska przez Przysuchę

Dworzec Autobusowy w Przysusze

Jedyny przejaw aktywności kibicowskiej, jaki udało mi się wychwycić (choć przyznaję, że nie zszedłem całej Przysuchy wzdłuż i wszerz w ich poszukiwaniu)

Muzeum im. Oskara Kolberga w Przysusze

Jestem kulturalnym człowiekiem, a więc nie tylko zrobiłem zdjęcie muzeum, ale też tam weszłem.

Na zdjęciu - ludowe stroje opoczyńskie (Przysucha jest w sferze oddziaływania opoczyńskiej kultury ludowej)

Najsłynniejszy człowiek urodzony w Przysusze

Stadion od strony północnej (widok 2/10, ale parę osób oglądało z takiej perspektywy mecz, zaoszczędziwszy 8zł)

Stadion od strony Szosy Radomskiej (widok 3/10, ale ja nadal wolę zapłacić za swój bilet)

Kasa biletowa w pełnej krasie

Parking stadionowy

Budynek stadionowy

Droga na główną trybunę. Nie wygląda zbyt ekskluzywnie

Boczne boisko stadionu w Przysusze

Stanowisko spikera

Widok z trybuny

Nie zazdroszczę liniowym

Jedna z wielu akcji Oskara w 1. połowie

Przysłowiowa przerwa na uzupełnienie płynów

Przerwa - pomimo totalnej przewagi Oskara mamy wynik 0:0

Widok na główną trybunę

Zaplecze głównej trybuny - widać zarówno stanowisko spikera jak i kawałek budynku stadionowego

I jeszcze raz budynek stadionowy

Tak było. Poza tym, jeszcze w sezonie 2015/16 Oskar grał w 3. lidze łódzko-mazowieckiej

Przenoszę się na drugą trybunę

Spostrzegawczy dostrzegą na tym zdjęciu piłkę

Gol Szydłowianki na 1:0 - trener Bolesław Strzemiński wyraża swoją dezaprobatę

Słońce dziś dawało konkretnie

Jakaś 94. minuta i ostatnia rozpaczliwa wrzutka Oskara w pole karne

No i wpadł gol - Oskar wyrównuje w ostatniej akcji meczu

Druga trybuna (nie znam jej fachowej nazwy) w pełnej krasie

Widok zza płotu - nawet całkiem nieźle, da się oglądać mecz

Sektor gości od strony Szosy Radomskiej

Stacja kolejowa Przysucha (w Skrzyńsku) - budynek stacji pełni obecnie funkcję mieszkalną

Stacja kolejowa Przysucha i cień Chomika

W końcu na stację przyjechał pociąg, który zabrał mnie stąd do Radomia. Zawsze coś.

Powrót